historia i wspólczesność mistrzów Dolnego Śląska
| < Grudzień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
Dolnośląska Liga Trampkarzy 2010/11
Nasz skład (mistrzowie DLT 2010/11, r.96):
Nasz trener
Strony klubowe:
TABELE DLM sezon 2008/09
Wyniki TLT sezon 2009/2010
Zdjęcia
Zobacz archiwum sond
zobacz księgę gości

dopisz się do księgi

stat4u
Radary, ostrzeżenia przed burzami - antistorm.eu
Kategorie: Wszystkie | Konri | andrzom
RSS

andrzom

sobota, 24 listopada 2018

Ponieważ piszę to przed meczem z Craxą, gdy wiadomo, że Daniela nie ma w składzie meczowym, ale przed "derbami bloga" jutro w Sobótce, wpis zostanie do jutra w edycji. Z zawodników "bloga" w tym roku, oprócz jutro Wojtka i Patryka, ma jeszcze szansę zagrać Daniel. W ekstraklasie. I tu przejdę do tytułu wpisu. Za tydzień mecz Śląsk- Lechia. (dalszy wpis pochodzi z nieformalnych źródeł). Klub na tym meczu pragnie pożegnać trenera Marka Jasińskiego. Dla mnie człowiek legenda WKS Śląsk. Taka mała legenda, bo powszechnie pewnie nikt nie zna historii ludzi realizujących swoją pasję. A Pan Marek "mieszkał" na Dmowskiego. Gromadził sprzęt, zapraszał chłopaków. Taki pierwowzór scoutingu. Chodził po szkołach, ale zaglądał też na osiedlowe podwórka (szczególnie Nadodrza). I przyprowadzał ich na boisko. Nie mieli korków, Pan Marek miał dla nich zawsze (dziś nie do pomyślenia używane korki dla następnych:). Ostatnio w Legnicy poznałem takich ludzi Old School. I od razu Pan Marek mi się skojarzył. Gdy z swoimi synami trafiłem do Ślaska, trenował już tylko młodsze roczniki. Mi zaimponował jako trener. Pamiętam jedną z pierwszych gierek. Grupa silniejsza grała z słabszymi. Do przerwy 7:0. Trener w przerwie doradzał tylko "słabszym". Wygrali tą gierkę. Taka pokazówka, by tym lepszym sodówa nie odbiła i pierwsza lekcja taktyki. Ale bardziej niż trener zaimponował mi jako wychowawca. Podejście do dzieci wg mnie miał rewelacyjne (choć szkoła życia dla niektórych mogła być ciężka :). Pracę z dzieciakami skończył 3 miesiące temu (wiek, zdrowie). Głodny piłki, cały czas z nią jest (trenuje B-klasowe MKS Sołtysowice, gdzie zaprasza swoich wychowanków). Teraz Śląsk zauważył, że ze stanu trenerów zniknął ktoś, kto był tam od ... (nie wiem od kiedy, dla mnie od zawsze). Nie wiem dokładnie co klub planuje, ale tym wpisem chciałem poinformować wszystkich znających Pana Marka, by przy ewentualnej sytuacji prezentacji/ wręczania czegoś pamiątkowego miał kto poklaskać, a może nawet coś "krzyknąć" :) Oczywiście, jak klub planuje niespodziankę, to myślę, że dla Pana Marka, byłaby to gra w meczu, któregoś z jego wychowanków. Formalnie taką możliwość stwarzają obecnie: Daniel Łuczak i Adrian Sobczak.

PS. 25.11. 

"Derby bloga" potwierdziły ostatnie trendy Zachodu i Orła. Jeszcze parę tygodni temu było odwrotnie, teraz to Zachód jest w szpicy tabeli, a Orzeł nurkuje ku strefie spadkowej. Dotychczasowy trener musiał bardzo nie pasować do zespołu z Sobótki, bo bez niego grają rewelacyjnie. Za protokołem, wpisuję jako trenera,w CV Czara pana Olejnika, ale faktycznym prowadzącym z ławki jest prezes klubu, Cezary Rogulski. W meczu z Orłem, już po 18 minutach było 3:0 (w tym 2 bramki Czara) i w sumie po meczu.

PS 2

Tym razem do tytułu. Bo chyba nikt nie pamięta, że "konserwatywny" pan Marek, przyjął pierwszą w historii dziewczynkę do Śląska. Joanna Olszewska  gra w nalwyższej naszej lidze, gra w młodzieżowej reprezentacji Polski. Powodzenia Asia.

poniedziałek, 12 listopada 2018

Daniel dzisiaj, podobnie jak 2 tygodnie temu, zagrał w meczu rezerw, tradycyjnie zdobywając bramkę. Ale najciekawiej było tydzień temu. Wskutek kompromitującej postawy pierwszego zespołu w meczu z Wisłą Płock. Były kary, miało być przewietrzenie składu. To drugie, jak się okazało dotyczyło tylko dwóch pozycji. Ale ze zmiany na jednej skorzystał Daniel, zaczynając mecz w podstawowym składzie. Bardzo miło było usłyszeć w wypowiedzi pomeczowej trenera, zdanie, które jest tytułem tego wpisu. Ale na jakiej podstawie ta ocena? Najlepiej dośrodkowujący zagrał zaledwie 100 min w zakończonej właśnie, pierwszej rundzie rozgrywek ekstraklasy. Tam raczej nie zobaczył trener cech o której mówi. Zresztą w cytowanej wypowiedzi, mówił o swoich oczekiwaniach co do występu Daniela, ale zupełnie ich nie ocenił. Nie wiem jakie faktycznie były Jego zadania w Zabrzu, ale jakoś operował bardziej w środku pola niż na skrzydłach. Moim subiektywnym zdaniem zagrał dobrze, bo trudno wymagać perfekcyjnego zgrania z kolegami z zespołu, po 55 minutach gry w 14 poprzednich meczach rundy.  

Koleni nasi zawodnicy grali w okręgówce. A tam, przez ten czas, wiele zmian. Dwa tygodnie temu zawodnicy Orła po pokonaniu lidera, byli w szampańskich humorach. Podobnie jak Kobierki po zwycięstwie z obecnym liderem. Obie drużyny, znalazły się w zasięgu punktów do lidera...... i obie przegrały swoje dwa następne mecze. Na drugiej stronie tej karuzeli jest drużyna Czara. Zachód zniesmaczony dotychczasowymi wynikami zwolnił trenera. Nowy ma być na wiosnę, a drużyna z "trenerem zastępczym" wygrała już 3 mecz z rzędu. W tym 2 na wyjazdach, gdzie dotąd po raz pierwszy i ostatni wygrali w pierwszej kolejce spotkań. I teraz to Zachód jest najwyżej notowanym zespołem w okręgówce, z "zawodnikiem bloga" w składzie.

 W serie A zagrał tylko Hłobi 2 tygodnie temu. Tam również zmiana trenera. Nowa miotła pozamiatała. W meczu z Hłobim wygrali, a w ostatnim mecz rundy (bez Patryka) zremisowali z liderem, kończąc rundę na dalekim 17 miejscu. 


W serie B dobra seria zespołu Kornela. 2 zwyciestwa i wczoraj remis z wiceliderem (z zerem po stronie bramkarzy :). Zespół Seby tradycyjnie, na wyjeździe porażka, u siebie zwycięstwo. Choć dziś Widawa zdobyła drugi punkt na wyjeździe, ale dziś Seba nie zagrał :(

środa, 31 października 2018

Tydzień omówień zaczął się 23.03.2018 kolejnymi "derbami bloga" w PP. Tak jak w poprzedniej rundzie Orłowi Pawłowice, tak i teraz, Piast udzielił lekcji piłki Kobierzycom. I chyba, obie lekcje wyszły na dobre pokonanym, po zdecydowanie lepiej, po nich, wypadły w lidze. 

Ale w lidze, na próżno było szukać naszych. W dwa miejsca się wybrałem. W Legnicy, mimo bezpiecznego wyniku, Daniel nie był "przymierzany" do wejścia na boisko. Nie zagrał też w swoim "ulubionym 4:0" w meczu rezerw. Nie wiedziałem, też o kontuzji Pucia w w/w meczu pucharowym (już jesienią nie zagra), więc moja wizyta na Niskich Łąkach też była jałowa. Teraz najwyżej grającymi zawodnikami bloga, byli Ci z okręgówki. I grali bardzo bobrze. Kobierki (A propos info o lekcji od Piasta) zdetronizowały lidera. Na razie nie na swoją korzyść. Zgodnie z moją prognozą, Orzeł Pawłowice został mistrzem ... powiatu oleśnickiego, i będąc "na plecach Kobierek" wciąż jest w walce o najwyższe cele w tej lidze. Gorzej z drużyną Czara, ta znów traci punkty i.. trenera. Jakie zmiany nastąpią w Sobótce, wkrótce zobaczymy.

W serie-A grywa tylko Hłobi. Ale Polonia znów przegrywa, znów zwalając winę na sędziów, czyli ostatnio standard. 

O serie-B nie było ostatnio, więc teraz krótko o 3 kolejkach (nasi zagrali w dwóch). Seba pojechał w poprzednią niedzielę na wyjazd, ale z nim tylko 9 kolegów. Więc wynik nie został w klubie jakoś tragicznie odebrany. W minioną niedzielę ze składem już nie było kłopotu i zwycięstwo :)  Kornel tym razem w swoich 2 granych meczach odnotował porażki (w tym nieznaczna z liderem). Ale prowadząc zespół w ostatnią niedziele, wygrał :)

Klamrą (jak w tytule) miał zamknąć ten wpis wczorajszy mecz pucharowy Śląska w Bytowie. Więc zamknie, choć gry Daniela nie było. Jeszcze w 68 min gdy ubierał koszulkę meczową do wejścia na boisko, wydawało się, że dostanie jakieś porządne 20 min w których można coś pokazać. Czas mijał.... Tarasovs dostał czerwo i czar prysł. Chociaż mecz zakończył się bezpiecznym wynikiem. 

 

niedziela, 21 października 2018

Daniel tylko na ławce. Miałem jakieś takie płoche nadzieje, że trener skojarzy, jak Daniel sobie radził z Arką..... ale skojarzył na tyle, że wystarczyło na ławkę. Tym samym nie zagrał też w granym trochę wcześniej meczu rezerw. No i nie padł tam wynik jak tydzień temu , a wiadomo, że Daniel specjalizuje się w 4:0. Ostatnie 5 meczów ligowych Daniela to 4:0.

Po przerwie wróciła też 3 liga. Drużyna Pucia wygrała 3 mecz z rzędu i jest już naprawdę blisko szczytu. Za tydzień z Ślęzą powinno być interesująco.

W okręgówce po zeszłotygodniowym zwycięstwie, w którym Rafał strzelił swoja 2 bramkę w kobierkach, GKS znalazł się 3 pkt za liderem. Więc wczorajszy mecz z Pogonią, mógł być nawet meczem o lidera. Ale trzeba cenić też wyszarpany w ostatniej minucie remis i dalszy ścisły kontakt z czołówką. Za "ścieśnienie czołówki" odpowiada min drużyna Maciny. Orzeł specjalizuje się w wypadach do powiatu oleśnickiego. 3 tyg temu zdetronizowali z pozycji lidera Pogoń (choć z remisu nie byli zadowoleni), tydzień temu znokautowali wicelidera w Goszczu. Za tydzień czeka ich ostatnia wyprawa do tego powiatu, na mecz z najsłabszą (teoretycznie) z tego grona Widawą Bierutów. Dziś pokonując Kolektyw (nie były to "derby", bo Mario już jesienią nie zagra), Orzeł sam się stał drużyną czołówki. Tyle samo punktów ma drużyna Czara. Ale ona częściej zawodzi. Po dobrym początku, traci dużo punktów. Przed tygodniem wypunktowała ich młodzież z Środy Śląskiej . Dziś poprawili sobie humory zwycięstwem z słabiutką w tym sezonie Brzeziną. 

Podobnie chimeryczna w wynikach jest wrocławska Polonia. Stała się specjalistka od pokonywania swoich imienniczek w lidze (wygrała 3 takie mecze), a zeszłotygodniowa wygrana z Polonia Jaszowice była niespodzianką. Był to świeny mecz Hłobiego, którego 2 asysty przyczyniły się do końcowego rezultatu.  Niestety dziś już tak dobrze nie było i Polonia uległa u siebie drużynie z Smolca.  

wtorek, 09 października 2018

za nami półtora tygodnia grania: środowy (26.09) Puchar Polski i 2 kolejki ligowe. W centralnej edycji PP Śląsk pojechał do Elbląga. Pojechał też Daniel. Mieli grać Ci, którzy dotąd mniej grali. Daniel nie zagrał, podobnie jak w następnej kolejce ligowej (Ex i IV ligi). Pojawił się dopiero w sobotnim meczu rezerw. Bramka, asysta, gra pokazująca, że nie dla niego IV liga. Ale chociażby strzelał po 3 bramki "z przewrotki" chyba dostał jasny sygnał, że o tym czy zagra w pierwszym zespole nie decyduje forma, rywalizacja na boisku, tylko kontuzje, czy wykartkowanie kolegów.

Stąd, na obecną chwilę, "zawodnikiem bloga" grającym na najwyższym poziomie rozgrywkowym, stał sie Pucio. Maciek za "rządów" trenera Andradiny jest podstawowym graczem zespołu. I podobnie jak cały zespół gra bardzo dobrze.  W omawianym okresie rozgrywkowym, zaczęli od pucharowych "derbów bloga". Na tym etapie, szczególnie w rozgrywkach okręgowego PP, zdarzają się niespodzianki. Ale zespół Pucia pokazał zespołowi Maciny, gdzie jest ich miejsce w piłkarskiej hierarchii. W lidze Piast pokonał lidera z Polkowic, dla którego była to dopiero druga strata punktów w tym sezonie. W minioną sobotę wygrał w Dzierżoniowie i stał się zespołem "czuba" tabeli. Teraz kluczowe będą 2 najbliższe mecze, gdy najpierw podejmą sąsiada za pleców z Zdzieszowic, a potem odwiedzą wyprzedzającą ich Ślęzę. Na tym drugim meczu, mam nadzieję naocznie przekonać się o dyspozycji Maćka :) Ale póki co 2 tygodniowa przerwa w rozgrywkach spowodowana występami reprezentacji Dolnego Śląska w UEFA Regions Cup.

W okręgówce, najwyżej w tabeli jest drużyna Rafała. Kobierki w PP wyeliminowały IV ligowego przeciwnika. Dlatego późniejszą porażką ligową byli rozczarowni. Dla mnie jednak niespodzianki nie było. Moto Jelcz, mimo, że jest beniaminkiem, sporo w tej lidze może namieszać. I akurat na wyjeździe, jeszcze punktów nie stracił. W niedziele na Lotniczej, GKS pewnie wygrał i powinien sie liczyć w grze o awans.  Napisałem, że GKS jest najwyżej w tabeli z drużyn z naszymi zawodnikami. Ale to zależy od metody liczenia. Ja po staremu liczę pkt, stosunek bramek. Ale np 90minut juz na tym etapie wlicza mecz bezposredni i wg tego schematu Zachód Sobótka jest wyżej. Drużyna Czara, przygodę w PP skończyła już wcześniej. Grała więc tylko 2 mecze ligowe. Pierwszy miał być "blogowymi derbami". Ale Mario zajął sie tylko filmowaniem tego wydarzenia, a Czaro zgrał jedna połowę. Po niezłym meczu, padł ponoć sprawiedliwy remis. W niedzielę w końcu Zachód pewnie wygrał, a Czaro po dłuższej przerwie zanotował trafienie do bramki.  3 pkt niżej w tabeli jest pawłowicki Orzeł. Drużyna Maciny, lekcję od Piasta w PP (o czym było wcześniej) wykorzystała pozytywnie, bo pojechała do Oleśnicy zdetronizować ówczesnego lidera. Remis z Pogonia wydawał się dużym osiągnięciem, choć Wojtek tak to zrelacjonował: " Dla nas nie, ponieważ stworzyliśmy sobie więcej sytuacji. Mieliśmy naprawdę cztery sytuacje stuprocentowe, których nie wykorzystaliśmy. Oleśnica nie miała nic oprócz stałych fragmentów i właśnie tak straciliśmy bramkę, po wrzutce i zamieszaniu w polu karnym." W następnej kolejce na Niepodległości zawitał nowy lider. Drużynie z Jelcza-Laskowic Orzeł już nie sprostał :( . Jeszcze pkt niżej w tabeli jest Kolektyw Radwanice. W PP "popisał" się porażką z B-klasową drużyną z Pustkowa. Drużyna ta na swoim fanpage"u występuje z skrzynkami piwa, a nie piłką, ale widocznie dobrze jej to robi :)  Dla Radwanic pozostał niesmak, dla Maria trochę siniaków od B- klasowych walczaków. Po tym meczu, już Mariusz w lidze nie zagrał.  

W serie A jeszcze Lisu nie zagrał (nie chce psuć sobie statystyki?). Ale wciąż jest zawodnikiem sadowickiego Orła. Do regularnego grania powrócił Hłobi, ale do dyspozycji z poprzedniego sezonu nie powróciła jego Polonia. Po odejściu trenera Opałki, stała się A-klasowym średniakiem. W omawianym okresie zagrała z dwoma, niżej notowanymi beniaminkami ligi. Ale pozwoliła Turowi po raz drugi zdobyć punkty w lidze. Odbiła to sobie na słabiutkiej imienniczce z Jaksonowa. Działacze wrocławskiej Polonii nie mogli nawet doliczyć się goli i jeden zaoisali Patrykowi, choć On nie bardzo ten fakt kojarzy:)

W serie B szaleje zespół trenera Sagana. W każdym razie w dwóch ostatnich meczach. Jego podopieczni zdobyli w nich 14 bramek, on osobiście nie puścił żadnej, więc .... oby tak dalej. Ciekawie uformowała się sytuacja w grupie, w której gra zespół Seby. Powstał szeroki środek tabeli (drużyny z miejsc 6-13 dzielą 3 punkty). Tomtex jest w tej grupie, i w ostatnich 2 meczach, grał z swoimi sąsiadami. Mógł odskoczyć do grupy liderów, ale zdobył tylko 1 punkt :( Seba pokusił się o komentarz do pierwszego z tych meczów, krótki: "tragedia". 

 

niedziela, 23 września 2018

Runda jesienna rozgrywek trwa już dłuższy czas, ale jesień nadeszła nagle, zgodnie z kalendarzem. Kilkanaście stopni mniej, to sytuacja lepsza dla biegających po boiskach. A po boisku w najwyższej klasie rozgrywkowej biegał w ten weekend Pucio. Biegał cały mecz, ale jego drużyna poniosła pierwszą wyjazdową porażkę. Mimo, że 25 min przed końcem wyszła na prowadzenie, nie potrafił do końca skutecznie kontrolować wyniku meczu

Ponownie (ale tylko!!) w IV lidze zagrał Daniel. Ale w meczu rezerw gwiazdą był, znany też naszemu blogowi, Michał Bartkowiak. 

W okręgówce derby bloga. Choć do ostatniej chwili niepewny był występ Maciny, który jednak powrócił po kontuzji. I po meczu skomentował: "Wszedłem w przerwie, jednak po kilku tygodniowej przerwie nie grało mi się najlepiej, poza tym też mecz był mało "piłkarski", choć sporo emocji, Najważniejsze dla nas że wygraliśmy i oddaliliśmy się od dołu tabeli". Dał wsparcie mentalne, ale bardzo skuteczne, jego zespół pokonał wyżej notowany zespół z Kobierzyc.  W Kobierkach cały mecz zagrał Rafał. I jak widać w materiale video, był bardzo aktywny. Po jego dośrodkowaniu zawodnik gospodarzy w polu karnym zatrzymał piłkę ręką, co dało karnego i w efekcie gola. W doliczonym czasie gry, Rafał też sam strzelił gola, nieuznanego przez sędziego. 14 minut zagrał Mario. Kolektyw błędami w obronie dał prowadzenie 3:0, drużynie, która jeszcze nie zdobyła punktu na swoim boisku. Zmiany w drużynie trochę zmieniły obraz gry, zla dało to tylko bramkę honorową. Na równi pochyłej znalazła się drużyna z Sobótki. Czaro zagrał cały mecz, a Zachód odniósł 3 z rzędu porażkę.

Udany powrót, po kontuzji, Hłobiego. Zagrał cały mecz, w którym Polonia, mimo że od 17 min grała w osłabieniu, wygrała.

W serie-B zagrali Kornel i powracający po kontuzji Seba, ale ich drużyny minimalnie przegrały.

niedziela, 16 września 2018

To tak do trenera jakby czegoś nie zauważył. Daniel znów zagrał w meczu Śląska, w którym ten Śląsk grał fatalnie. Ciężko wtedy oceniać nieco ponad 10 minutowy występ. Mógł i powinien wejść wcześniej, już parę minut po czerwonej kartce dla Cholewiaka, było widać, że "jest pozamiatane". A rezerwowy Łuczak wchodzi i robi różnicę. Chęć walki dynamika, szybkość (w pomeczowych statystykach C+, trzecie miejsce pod względem prędkości wśród wszystkich uczestników meczu). I nie było to radosne bieganie uwolnionego pieska, jak niegdyś bywało. Chciałem prowadzić statystykę przyjęć, podań, ale po 3 min się pogubiłem, było Daniela pełno. Próby różnych rozwiązań. 80min: dobre przyjęcie i zagranie do Robaka w pole karne, ten nie może się przebić, piłka wraca do Daniela i mądre rozciągnięcie akcji do Augusto. Pół minuty później świetna prostopadła wrzutka w pole karne do Dankowskiego. Ale Danek uznał, że więcej korzyści będzie z rożnego (po drodze musnął ją obrońca) niż próby strzału/przyjęcia. Była też próba strzału z dystansu Daniela, ale nieudana. Po naporze Śląska, Zagłębie przechodzi do natarcia i niestety robi to skutecznie. W defensywie już bym nadążał stawiać kreski przy kontakcie Daniela z piłką, bo było tego niewiele. Niestety w 88 min, Daniel nie docenił chyba młodszego od siebie Pakulskiego (który właśnie wszedł na boisko) i mimo, że był najbliżej niego pozwolił mu oddać strzał, po którym padł ostatni gol tego spotkania. Ze "czuje" piłkę również w grze defensywnej, udowodnił Daniel w doliczonym czasie gry, gdy po szybkiej kontrze Zagłębia, w ostatniej chwili "przeciął" dośrodkowanie Pawłowskiego. Na drugi dzień Daniel zagrał i strzelił bramkę w IV lidze. Czyli zrobił swoje. Skład też ciekawy:) Ale o IV lidze nie będę się rozpisywał, bo lepiej żeby grał minimum 30 min w ekstraklasie, niż zdobywał króla strzelców IV ligi.

W III lidze Pucio zagrał cały mecz w drużynie Piasta. Tydzień temu Piast na swoim stadionie doznał pierwszej i odrazu wysokiej porażki w tym sezonie. W sobotę jeszcze wyżej wygrał. 

Szalony rollercoaster w okręgówce. Tydzień temu Sobótka przegrywa pierwszy mecz w sezonie, wysoko z Oleśnicą. Traci pozycje lidera na koszt Pogoni. Teraz Pogoń jeszcze wyżej rozgromiona w Oleśnicy. Lidera mógłby odzyskać Zachód, ale przegrywa drugi mecz z rzędu. W Jelczu Laskowicach optycznie ma przewagę, ale to przynosi tylko jedną bramkę. Czarni wyprowadzają kontry, z których zdobywają 3 bramki. Czaro gra 20 minut. Ostatecznie liderem zostaje Moto-Jelcz, a za jego plecami ulokowały się Kobierki. Rafał zagrał cały mecz, który również był szalony, szczególnie ze względu na hokejowy wynik. Ostatnim z naszych, którzy zagrali w tej kolejce okręgówki był Mario. Także sporo bramek w meczu w którym Mariusz zagrał 25 min. Przeciwnik (Mechanik Brzezina) w zeszłym sezonie walczył o awans. Teraz jest słabiej, ale i tak wysokie zwycięstwo Kolektywu (5:2)  to świetny wynik, szczególnie, że przez 70 minut grał w osłabieniu (czerwona kartka przy stanie 0:0).

W klasach A i B zagrał tylko Kornel. Tym razem, w Mietkowie, puścił bramkę. Ale jego podopieczni strzelili 7, więc jest chyba bardziej zadowolony niż tydzień temu :)   

sobota, 08 września 2018

Niestety efekt "dobrej gry bez zapowiedzi" był złudny. W następnej kolejce chłopaki nawet nie wiedzieli gdzie grać. Daniel zabłądził na jakiś mecz IV- ligowy, a Pucio, Macina, Lisu czy Max, w ogóle nie wiedzieli na jakie boiska się udać i nie grali ;) 

Wobec absencji Pucia w III lidza (drobna kontuzja, ale w PP już zagrał i strzelił :) i tak Daniel był grającym w najwyższej lidze spośród "zawodników bloga". Grał, strzelił 2 gole, przesadzając o zwycięstwie swojej drużyny. Mnie to za bardzo nie podnieca, bo jak nieraz pisałem, nie tam Jego miejsce, nawet jeśli nie widzą miejsca dla Niego w ekstraklasowej drużynie.

Za to w okręgówce mieliśmy "blogowe derby". Zagrali silni tej ligi i zaprezentowali widzom mecz walki, który chyba nie był zbyt atrakcyjny dla oka, ale zapewnił drużynie Czara pozycję samodzielnego lidera. W tej samej lidze drużyna Maria, w pierwszym swoim meczu "domowym" tylko zremisowała. Chociaż, jak można wyczytać w relacji, to było tylko i aż, zależnie od fazy meczu. 

W serie-A, też miały być "derby". Ale jak wyżej napisano, Lisu nie dotarł (kontuzja), a Hłobi szybko zszedł z boiska (kontuzja:( 

W serie-B. Kornel wystawił siebie do składu ;) i jego drużyna pewnie pokonała przeciwnika, z którym dotąd jej tak dobrze nie szło. W innym meczu, Seba tym razem "tylko" asysta, ale przy jedynej bramce swojego zespołu w zdecydowanie przegranym meczu

W środę grał regionalny PP, ale z naszych zagrał tylko Pucio (link na początku wpisu). Czyli nie zagrali w meczach swoich drużyn: Macina, Czaro, Mario, Lisu i Seba.

Kto zagra w bieżącym weekendzie? O tym w kolejnych uzupełnieniach wpisu.

Daniel wystąpił w pierwszym zespole. Wprawdzie to mecz towarzyski (z celem charytatywnym) , po tygodniu ciężkich treningów, ale wynik słaby. No, ale ważne, że zagrał.

Cały mecz zagrał Pucio, ale jego drużyna poniosła pierwszą porażkę w tym sezonie.

W okręgówce pewnie wygrały Kobierki.  W pozostałych meczach tylko porażki. Ale z naszych zawodników, w porażce swojego zespołu, uczestniczył tylko Czaro. Drugi z rzędu mecz na szczycie tabeli, tym razem nie udany i szczyt zdobyty przez Pogoń Oleśnica. Sobótka narzekała na niepełny skład, na sędziego, ale jednak wynik 0:3 mówi o tym, kto w tym dniu był lepszy. W przegranych Radwanic i Pawłowic, Mario i Macina nie brali udziału.

Bez zwycięstw w serie-A i B. Tu też słabo z frekwencją. Zagrał tylko Kornel. Jako bramkarz może być zadowolony- czyste konto. Jako trener może mniej, jego drużyna też czyste konto. 

niedziela, 26 sierpnia 2018

Z powodu braku czasu, zapowiedzi na ten weekend nie było. Nie wierzę raczej w przesądy, ale może to było clou do świetnej postawy naszych i ich drużyn ten weekend. 

W III lidze Pucio, w końcu,  w pierwszym składzie. Solidne 75 minut na boisku. Remis Piasta, który pozostawia go, obok lidera, jako jedyne drużyny bez porażki w tym sezonie. 

Świetnie w okręgówce. Wysoka wygrana Kobierek (cały mecz Rafała), Równie wysoka Sobótki z 3 bramkami Czara!! Niespodziewane przełamanie Radwanic (z pełnym meczem i dobrą grą w defensywie Maria). 

Sobotnie mecze uzupełnił remis Polonii z LZS Osiek z występem Hłobigo.

W niedzielę lekkie ochłodzenie nastrojów. W okręgówce, w pojedynku beniaminków, przegrywają Pawłowice :(  Ale jest i dobra wiadomość, gra i strzela bramkę Macina. W serie-A wygrywają Sadowice, ale z powodu kontuzji, nie grał Lisu. Bardzo ciekawie w serie-B. Debiut Seby i to jaki!! To nie pomyłka, debiut a nie powrót. Tomtex-Widawa pozyskała Sebę jako środkowego obrońcę/ pomocnika. Na początek zero z tyłu (jako defensor), oraz bramka i asysta z przodu (jako bonus:). Gratulacje. O ostatnim meczu niedzieli w sumie nie powinienem pisać, bo nikt z naszych nie zagrał. Ale ponieważ nie było zapowiedzi, to napiszę, by było wiadomo na co czekamy. W meczu PKS Augustyn Wrocław- LZS Zachowice, mógł nastąpić debiut Maxa Dawidowa w ligowej seniorskiej piłce:) Ale jeszcze nie tym razem. Drobna kontuzja. Nie zagrał też grający trener tej drużyny Kornel Sagan. Jego drużyna w inauguracyjnym meczu serie-B przegrała 2:3, mimo prowadzenia 2:0.

teraz czekamy na poniedziałkową "truskawkę na torcie" :) 

ps. raczej deser nie był tortem. Jakieś zwariowane, wielosmakowe ciasto i do tego bez truskawki :(

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

 

W III lidze zagrał Pucio . Bezbramkowy, choć dobry mecz. Obie drużyny pozostają niepokonane, ale niedosyt po stronie Piasta, który bliżej był zwycięstwa.  

Trochę podobnie dwie ligi niżej, choć tu emocji, ale i bramek było sporo. Jak zapowiadałem, drużyny z czołówki poprzedniego sezonu, chciały pokazać kto tym razem "będzie rządził". Status quo tego układu pozostało. W meczu innej drużyny z czołówki poprzedniego sezonu z beniaminkiem, którego typowałem (i dalej typuję) na "czarnego konia" rozgrywek, było równie ciekawie. Ale tu drużyna Zachodu, z debiutującym w ligowym meczu Czarem, zatrzymała grający ponad rok bez porażki Moto-Jelcz. Za to inny beniaminek, któremu kibicujemy, wszedł w nową ligę jak w masło. Orzeł Pawłowice pewnie pokonał rywala 3:0 i już jest w czołówce tabeli:) . Najsłabiej wypadła drużyna Kolektywu. Jak pisałem, spadkowicze bądź od razu brną w dalszy spadek, bądź mają dobre odbicie od dna. No to Wiwa chyba ma to drugie, bo Kolektyw "łyknęła" pewnie

piątek, 17 sierpnia 2018

Rozpiska w końcu większa, ale czy grania będzie więcej?

Trochę niepokoi rola Daniela w Śląsku. Blokowano mu odejście/wypożyczenie do innego klubu, co dawało nadzieję na wprowadzanie go do pierwszego zespołu. Niestety ten program wprowadzania jest zupełnie inny niż np Maćka Pałaszewskiego. Daniel jest bardziej przyzwyczajany do roli wiecznego rezerwowego. Są kontuzje, kartki to można go na boisku zobaczyć. A wiadomo, że żaden trening, nie jest przeliczalny na minuty meczowe. On musi grać! Więc wierzę, że zobaczymy go w poniedziałek na Miejskim.

Może zobaczymy w końcu też Pucia. Gra z dość niespodziewanym liderem to dobre wyzwanie na początek;)

Rozpoczyna rozgrywki okręgówka. Tu nasi również mogą wystąpić w ciekawych meczach. Beniaminek Orzeł, podejmie mającego grać od paru sezonów o wyższe cele Energetyka z Siechnic. W zeszłym sezonie cele te zostały mocno zweryfikowane, a teraz słychać, że Energetyk nawet nie ma gdzie grać. No, ale zaczyna na wyjeździe, więc to problem na później. Zachód nie planował, ale grał o wyższe cele. Jeszcze bez powodzenia, ale tym razem ma być lepiej. Na początek, kolejny beniaminek. Ale to z gatunku tych, co potrafią zaliczać awanse seryjnie. Moto-Jelcz powstaje z popiołów i powinien to być b.ciekawy mecz. Kobierzyce i Mechanik w zeszłym sezonie były tuż za najlepszymi, teraz na początek bezpośrednie starcie o bycie na czele. Kolektyw cudem utrzymany, Wiwa z normalnego spadku. Z zespołami spadającymi jest różnie, jedne lecą dalej, inne chcą jak najszybciej powrócić do poprzedniej ligi. Kolektyw chyba idealnie się nadaje do sprawdzenia takich ekstremalnych możliwości.

 

środa, 15 sierpnia 2018

Na razie w regionalnym PP. Naszych można będzie zobaczyć tu:

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Tzn Daniel zagrał (i to w pierwszym składzie), a Pucio po chorobie, wrócił do składu meczowego. Maćkowi życzę dużo zdrowia i szybkiego powrotu do gry!  

Oglądając występ Daniela: wywalczył aut, potem rożnego, nic nie zawalił. Ale wyglądał zagubiony na boisku. Ewidentnie widać brak gry! To bardziej przypominało pierwsze jego próby w ekstraklasie, niż końcówkę poprzedniej rundy. Ale trudno oceniać kogoś na tle kopaniny, która była najsłabszym meczem Śląska w tej rundzie. 45 min gry, to statystycznie nieźle, mam nadzieję, że to nie był jednorazowy przypadek i efekty częstszej gry będą widoczne już niedługo.

czwartek, 09 sierpnia 2018

Ubiegłotygodniowa zapowiedź meczów, nie skutkowała żadnym występem :(  Dlaczego nie zagrał Daniel.. tego nie wie nawet trener Pawłowski:) Pucia zmogła choroba i nie było go nawet na ławce. Teraz cel: Daniel gra. Pucio wraca do meczówki :)

w niższych ligach na razie sparingi, przeglądający CV, mogli już zauważyć jedna zmianę klubu i jeden dość niespodziewany powrót. Ale o szczegółach dowiemy się jak wystartują niższe ligi.

sobota, 04 sierpnia 2018
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 39