historia i wspólczesność mistrzów Dolnego Śląska
| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Dolnośląska Liga Trampkarzy 2010/11
Nasz skład (mistrzowie DLT 2010/11, r.96):
Nasz trener
Strony klubowe:
TABELE DLM sezon 2008/09
Wyniki TLT sezon 2009/2010
Zdjęcia
Zobacz archiwum sond
zobacz księgę gości

dopisz się do księgi

stat4u
Radary, ostrzeżenia przed burzami - antistorm.eu
Kategorie: Wszystkie | Konri | andrzom
RSS

Konri

piątek, 26 sierpnia 2011
wtorek, 02 sierpnia 2011
Zbiórka na obóz o godzinie 8.45 NA MIESZCZAŃSKIEJ!

Każdy to odczyta tą informację, niech przekaże ją jak największej ilości osób.

info na slasknet
sobota, 30 lipca 2011
nowa strona na sezon 2010/11:
strona cały czas w budowie

20:52, konriom , Konri
Link Komentarze (5) »
piątek, 15 lipca 2011
środa, 13 lipca 2011
Na stronie DZPN umieszczono terminarze DLJ i DLJM sezonu 2011/12. To ostatni sezon gdy obowiązują pary klubowe, także obie drużyny Śląska mają tych samych przeciwników w tych samych terminach. Pierwsza kolejka 20.08 (z Chrobrym w Głogowie), ostatnia 12.11. Zaplanowano jednak jeszcze rozegrać awansem 19.11 pierwszą kolejkę rundy wiosennej.  TLJM rozpoczyna się 03.09, Ślask zagra z Forzą Wrocław.
09:58, konriom , Konri
Link Komentarze (5) »
czwartek, 30 czerwca 2011
W dniach 3.08-11.08 w Wieleniu organizowany jest obóz dla wszystkich zawodników rocznika 1996. Zainteresowani wyjazdem, zobowiązani są potwierdzić swą obecność u trenera Zdziebły. Pierwszy trening po wakacjach będzie miał miejsce 25.07 o godz. 14.00 na Dmowskiego. Obowiązkowy trening dla obozowiczów odbędzie się 1.08 o godz. 12.00, również przy ul. Dmowskiego.  Jest to wiadomość oficjalna i ostateczna w sprawie obozu dla naszego rocznika. 
11:48, konriom , Konri
Link Komentarze (8) »
sobota, 25 czerwca 2011


W niedzielę 26.06, około godziny 19.00 na falach Radia Wrocław usłyszeć będzie można materiał o naszej drużynie, przygotowywany podczas zakończenia sezonu. Zachęcamy do odsłuchania!

Dla tych co nie słyszeli w radiu :)
Radio Wrocław 26.06.2011 trampkarze Śląska Wrocław mistrz DLT
20:52, konriom , Konri
Link Komentarze (4) »
środa, 22 czerwca 2011
Już 14 lipca Europejskie Puchary zawitają na Oporowską. W II rundzie eliminacyjnej do Ligi Europy  Śląsk Wrocław skonfrontuje się w dwumeczu z drużyną Dundee United. Spotkanie z czwartą drużyną minionego sezonu w Scottish Premier League to nie lada wyzwanie, dlatego do podawania piłek oddelegowano solidną ekipę z doświadczaniem w tym fachu, oto oni:
1.  MAKS DAWIDOW
2. KORNEL GÓRALSKI
3. DANIEL ŁUCZAK
4. WOJTEK MACIŃSKI
5. RAFAŁ MIKŁA
6. KAMIL MANKIEWICZ
7. KONRAD OMIELJANIUK
8. KORNEL SAGAN
9. MACIEK SWÓŁ
10 KAMIL WRÓTNY
11.DAMIAN ZARĘBSKI
12 PRZEMEK ZIEMBA
Konieczne jest potwierdzenie swej obecności, wysyłając SMS o treści TAK lub NIE (w przypadku nieobecności)  ,wraz ze swoim nazwiskiem, na nr.607 944 818!
22:10, konriom , Konri
Link Komentarze (2) »
proszę o pomoc przy stworzeniu fotorelacji, na razie mam tylko 8 zdjęć :(. Proszę o wysłanie fotek na konriom@gazeta.pl
poniedziałek, 20 czerwca 2011

Mistrzowski sezon 2010/11 czas zakończyć. Uroczyste zakończenie odbędzie się we wtorek na boisku przy ul. Dmowskiego, o godz. 17.00.  Rozegrany zostanie mecz dorośli-trampkarze, dlatego należy zabrać ze sobą sprzęt piłkarski i wszystkich piłkarzy z rodziny ;) Po meczu odbędzie się wręczenie pamiątek i grill.
13:28, konriom , Konri
Link Komentarze (5) »
sobota, 18 czerwca 2011
 Zagłębie- Śląsk, mecz derbowy, który zarówno w rozgrywkach młodzieżowych, jaki i seniorskich, zawsze budzi duże emocje. Dlatego też, mimo, że było to ostatnie 70 minut w sezonie, Śląsk miał zapewnione pierwsze miejsce, a Zagłębie drugie, nikt nie traktował tego jako "meczu o pietruszkę". Już po jednej z pierwszych akcji, po groźnym strzale głową Łuczaka, bramkarz gospodarzy z trudem odbija piłkę na bok. Próbowaliśmy atakować dalej, ale brakowało pewności w wykończeniu akcji. Z czasem okazało się, że pewności nie ma również w linii obrony, gra stała się chaotyczna i nie mogła się podobać sympatykom Śląska. Bramka zdobyta przez Zagłębie, przy całkowitej bierności graczy broniących, miała być dla nas "gwoździem do trumny". Na szczęście nie była. Kilka minut później, do piłki odbitej na 16-ty metr, dobiega Zarębski i mierzonym strzałem doprowadza do wyrównania. Najlepiej byłoby w takim momencie strzelić kolejną bramkę i na przerwę schodzić z prowadzeniem, niestety scenariusz dzisiejszego meczu czegoś takiego nie przewidywał. To Zagłębie strzeliło drugą bramkę i cieszyło się z prowadzenia podczas przerwy, my zaś, pierwszy raz w tym sezonie, przegrywaliśmy po pierwszej części gry. Teraz cała nadzieja tkwiła w drugiej połowie, druga połowa w tym sezonie nie zawodzi, przyniosła ze sobą 64 gole zdobyte i 7 straconych. 19 drugich połów zostało przez nas wygranych, 4 zremisowane i 2 przegrane. Zaczęło się dobrze dla nas, długie podanie Mazura w efektowny sposób przyjmuje Łuczak i strzela na 2:2, znów odrabiamy. Co w tej sytuacji robi Zagłębie? Po raz kolejny wychodzi na prowadzenie, wykorzystując to, że nasi obrońcy myślami są już na wakacjach. Na szczęście doprowadzanie do remisu wychodziło nam w tym meczu tak dobrze i  systematycznie jak nic innego. Bramkę na 3:3 zdobywa Damian Zarębski, który rozegrał bardzo dobre spotkanie. Na tym skończyło się zdobywanie goli. Końcówka to przede wszystkim dużo walki na boisku, Zagłębiu nie starczało już sił na dalszą ucieczkę, nas nie było stać na ich przegonienie i na metę dobiegliśmy równo. Zagłębie 3:3 Śląsk, można mieć mieszane uczucia co do tego remisu. Z jednej strony to tylko remis z drużyną Zagłębia, bez jej najlepszych zawodników z rocznika 96. Z drugiej to ambitna "gonitwa za wynikiem" przez prawie cały mecz (niewykorzystany rzut karny przez Dawidowa), która za każdym razem przynosiła efekt, a w końcu prawdziwych mistrzów poznaje się po tym, jak radzą sobie w trudnych sytuacjach.

SKŁAD: Sagan (Zygmunt)- Sobczak, Szpyra (Mazur), Wrótny, Badel- Mikła(c), Dawidow (Maciński), Zarębski, Mankiewicz (Omieljaniuk)- Drożyński (Góralski), Łuczak.
  
Część naszych zawodników zagrała w lidze terenowej, w zamian za rocznik 97, który pojechał na turniej do Szczecina:  TLT: Ślęza- Śląsk 4:0

slasknet

Zakończenie sezonu we wtorek o godzinie 17.00 na boisku przy ul. Dmowskiego.
            
09:55, konriom , Konri
Link Komentarze (7) »
sobota, 11 czerwca 2011
Dziś przyszło nam rozegrać ostatni mecz DLT na własnym stadionie. Boisko w Leśnicy było do tej pory twierdzą niezdobytą, rozegraliśmy tu 12 meczy i wszystkie wygraliśmy, tracąc przy tym tylko 4 bramki. Jako ostatnia ekipa przybyła tu Miedź Legnica. 7 czerwca 2009 roku, przyjeżdżali na mecz ze Śląskiem jako zwycięzcy DLM, dziś zawitali do mistrza DLT jako 4-ta drużyna w tabeli. We wspomnianym meczu padł bezbramkowy remis, jak było dzisiaj? O godzinie 11.00 dwójka sędziowska wyprowadziła obie ekipy na murawę i było to jedynym co wyszło im w miarę poprawnie. Ponarzekajmy na sędziów od razu, żeby później zająć się tylko meczem. Popełniali błędy w obie strony, spalone gwizdali na chybił-trafił, sprawiali wrażenie ludzi, którzy nawet nie zerknęli w przepisy piłki nożnej i nie potrafili biegać. To wszystko położyło się cieniem na boiskowe wydarzenia. A na boisku działo się dużo, pierwsza połowa lepsza w naszym wykonaniu, mieliśmy więcej z gry, stworzyliśmy więcej okazji, podczas gdy goście próbowali kontrować, sporadycznie tworząc zagrożenie pod naszą bramką. Dwie bramki zdobył Daniel Łuczak, wykorzystując prostopadłe podania moje i Ziemby. Do przerwy 2:0, sytuacja komfortowa. Początek drugiej połowy nie zapowiadał większych emocji, kontrolowaliśmy mecz aż do sytuacji, która była punktem zwrotnym tego spotkania. W sytuacji sam na sam znalazł się Dawidow, zagrał na prawo, tam nadbiegałem ja i skierowałem piłkę do pustej bramki .W momencie podania byłem za linią piłki, więc o spalonym nie ma mowy. Sędzia, który stał daleko od całej sytuacji, spalonego odgwizdał, dostrzegając swym okiem eksperta spalonego powrotnego(?!). Byłoby 3:0 i po meczu, a tak, chwilę później, Miedź strzela na 2:1 i robi się nerwowo. Goście, wyraźnie zdeterminowani, by zdobyć co najmniej punkt, przejmują inicjatywę. Ich starania przynoszą efekt na 5 minut przed końcem, kiedy strzelają bramkę wyrównującą. Mecz kończy się remisem, mimo wszystko zasłużonym, szkoda tylko, że sędziowie zepsuli dobre widowisko.    

Skład: Sagan- Mazur, Szpyra, Wrótny, Badel- Omieljaniuk (Lisicki), Dawidow(c), Zarębski (Maciński), Mankiewicz (Tatarzyński)- Łuczak, Ziemba (Babiec)    

slasknet
13:37, konriom , Konri
Link Komentarze (3) »
środa, 08 czerwca 2011
Na 3 kolejki przed końcem ligi, już jako jej zwycięzcy, wybraliśmy się do Dzierżoniowa. Tamtejsza Lechia w tej rundzie nie radzi sobie najlepiej, przegrali już 4 mecze i marzenia o podium pozostaną tylko marzeniami. Za to jesienią  byli niepokonani aż do przegranego meczu ze Śląskiem (1:2), kiedy to sprawili nam nie małe kłopoty. Dlatego wiedzieliśmy, że nie wolno ich zlekceważyć. 
Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu, Lechia wyraźnie zdeterminowana grała pressingiem i nie pozwalała na swobodne operowanie piłką. My nie potrafiliśmy przeprowadzić płynnej akcji popełniając głupie, czasami najprostsze błędy. Taki obrót spraw spowodował, że przez pierwsze pół godziny na boisku panował chaos. Wraz z upływem czasu z zawodników Lechii "schodziło powietrze", przez co nie mogli już z takim zaangażowaniem realizować obranej taktyki. Na boisku było więcej miejsca i czasu na rozegranie akcji, co było wodą na młyn dla naszej drużyny. Jedyną bramkę w tej części gry zdobył Zagórowicz, rozgrywający z nami pierwszy mecz w tej rundzie. Wykorzystał on dobre podanie Łuczaka i na około 10 minut przed końcem pierwszej połowy wyprowadził nas na prowadzenie.
Druga połowa to już tylko i wyłącznie nasza przewaga. Akcje nabrały płynności, piłka krążyła od nogi do nogi, gospodarze  nie mieli nic do powiedzenia. Dwie bramki dołożył "Szewa" i wszystko było już jasne. Bramkę na 3:1 straciliśmy na własne życzenie, z niegroźnym z pozoru podaniem minął się "Mario", "Zyga" zaspał w bramce i napastnik Lechii zdobył honorową bramkę dla swej ekipy. Wynik spotkania na 4:1 ustalił Przemek Ziemba. 
SKŁAD: Swół (Zygmunt)- Mikła(c), Wrótny, Szpyra, Badel- Mazur (Babiec), Omieljaniuk (Maciński), Dawidow, Mankiewicz (Góralski)- Zagórowicz, Łuczak (Ziemba)

17:03, konriom , Konri
Link Komentarze (2) »
czwartek, 02 czerwca 2011

     MISTRZOSTWO DOLNEGO ŚLĄSKA STAŁO SIĘ FAKTEM!

Do Świdnicy wyjechaliśmy z jasno określonym celem- wrócić jako mistrzowie Dolnego Śląska. Aby to osiągnąć wystarczyło tylko i wyłącznie pokonać Polonię Świdnica. Już w pierwszej minucie w sytuacji sam na sam pudłuje Drożyński. Nie rozpamiętuje tego zbyt długo i po chwili głową kieruje piłkę do siatki. 1:0!, mistrzostwo na wyciągnięcie ręki. Nie mija 5 minut a, niezawodny ostatnimi dniami, Daniel Łuczak podwyższa na 2:0. Już jesteśmy w ogródku, już witamy się z gąską... Polonia została jednak na boisku i strzela na 2:1 wykorzystując niefrasobliwość obrony. Gospodarze "poczuli krew", któż by nie chciał pokonać na swym terenie niemal pewnego mistrza. My po dobrym początku spuszczamy z tonu, akcje nie są już przeprowadzane z takim rozmachem jak na początku. Tymczasem gracz Polonii bardzo groźnie uderza z rzutu wolnego, na szczęście w bramce mamy Sagana, który gola puszcza raz na 203 minuty, więc następne terminy odległe. Gospodarze zdali sobie z tego sprawę i więcej tak groźnie nie zaatakowali. A Łuczak strzela dalej, tuż przed przerwą zdobywa gola na 3:1 i tylko katastrofa może nam odebrać tytuł mistrzowski. Katastrofy nie było, całą drugą połowę kontrolujemy przebieg spotkania, tradycyjnie już gola zdobywa Łuczak, tradycyjnie atakujemy dalej, tradycyjnie nie wykorzystujemy kilku "setek" i tradycyjnie wygrywamy. Jedynym co jest nowe to świętowanie po końcowym gwizdku, świętowanie sukcesu na jaki pracowaliśmy cały sezon.
Polonia 1:4 Śląsk,  Śląsk Wrocław mistrzem Dolnego Śląska sezonu 2010/11!

Skład: Sagan (Swół)- Sobczak (Hłobaż), Wrótny, Szpyra (Zarębski), Badel- Mikła(c), Maciński (Góralski), Dawidow (Omieljaniuk), Mankiewicz (Babiec)- Łuczak, Drożyński


Nie zapominajmy jednak, że czekają nas jeszcze 3 ciężkie mecz (Lechia, Miedź, Zagłębie) w których trzeba ostatecznie udowodnić, że mistrzostwo powędrowało w zasłużone ręce. 

slasknet


17:05, konriom , Konri
Link Komentarze (9) »
niedziela, 29 maja 2011
 Kolejnym przeciwnikiem na coraz krótszej już drodze do mistrzostwa był Orzeł Ząbkowice. Nie jest to łatwy przeciwnik, fizycznie górują chyba nad każdą drużyną w tej lidze i punktów łatwo nie oddają. Jednak dla lidera rozgrywek nie powinien to być większy problem, co potwierdzaliśmy jedynie do czasu zdobycia pierwszej bramki. Paradoksalnie padła on po rzucie rożnym i dobrym strzale głową Mariusza Szpyry. Przez kolejne 20 minut mecz był słaby, a płynnych akcji jak na lekarstwo. Obie drużyny stworzyły sobie po jednej stuprocentowej okazji, lecz żadna jej nie wykorzystała. Do przerwy 1:0. O pierwszych 30 minutach drugiej połowy nie ma co pisać. Chyba powoli wychodzi zmęczenie sezonem, bo na boisku nie widać było jakiejkolwiek radości z gry w piłkę. Dopiero w 67 minucie spotkania dobre podanie Dawidowa wykorzystał, będący ostatnio w dobrej dyspozycji, Łuczak. Gdy wydawało się, że wszystko zmierza do oczekiwanego i szczęśliwego końca, w ostatniej minucie padła bramka dla Orła. Bramka, która niesie ze sobą wiele ciekawostek. Po pierwsze była pierwszą straconą w tej rundzie, po drugie pierwszą wpuszczoną przez Maćka Swoła, tego Maćka Swoła, który na mecz powołany nie był. Obudził go telefon trenera godzinę przed meczem, gdyż wyznaczony bramkarz na meczu się nie stawił. Dlatego można mu wybaczyć niezbyt udane odbicie piłki po dośrodkowaniu, które spowodowało utratę bramki. Tym bardziej, że wcześniej wyciągnął dwie "setki". Tak więc po tym meczu mamy 64 punkty w tabeli DLT i zwyciężając w czwartek z Polonią Świdnica zapewnimy sobie tytuł mistrzowski na trzy kolejki przed końcem.

SKŁAD: Swół- Maciej Idzik (36' Hłobaż), Wrótny, Szpyra (36' Mazur), Badel- Mankiewicz, Omieljaniuk (36' Maciński), Dawidow, Babiec- Łuczak, Garłowski (50' Ziemba) 

A potem:
 
darmowy hosting obrazków

slasknet (tam również o naszym występie na Adidas Cup)
13:08, konriom , Konri
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27